Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

zaczerpnę powietrza w niedzielę - powiedziała

Wyszła w nadziei, że ktoś do niej podejdzie.
Usiadła na ławce, wyciągnęła książkę.
Że niby inteligentna, że oczytana.
Soundtrack: The Beatles, żeby obciachu nie było, jak coś.
Siedzi i czyta. Ale nie czyta.
Rozgląda się.
Szuka.
Wabi.
Prosi mentalnie - podejdź, zapytaj.
Nikt nie podchodzi.
Papierowy Paragraf 22 już jej nie bawi.
Muzyki nie słyszy.
A przydrożna lampa, którą szkicuje, traci kształt.
Potrzebuje towarzystwa, bo samotność doskwiera.
Właśnie teraz, kiedy nie powinna.
Teraz, kiedy chłopak mówi, że mu dobrze, że nawet by się ucieszył, gdyby wpadli.
Teraz, kiedy przyjaciółkę ma za ścianą, a nie na drugim końcu Polski.
Teraz, gdy ma 20 lat, urodę, pieniądze rodziców i dużo lajków na fejsbóku.
Właśnie teraz czuje się nieszczęśliwa.
Samotna.
Wyobcowana.
Więc skoro teraz jest tak źle, jak będzie potem?
Bez kasy.
Seksu.
Blond skrzydłowej.

Niech ktoś podejdzie i zapyta.
Reposted bylaurien laurien

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl